sobota, 16 maja 2026

Święto św. Andrzeja Boboli, kapłana i męczennika

John 16:23-28

Posłuchaj całego czytania — MP3

Pierwsze czytanie

Acts 18:23-28

I usłyszałem donośny głos w niebie, mówiący: „Teraz nastało zbawienie, moc i Królestwo naszego Boga oraz władza Jego Chrystusa; bo strącony został oskarżyciel naszych braci, który oskarżał ich przed naszym Bogiem dniem i nocą. A oni zwyciężyli go przez krew Baranka i przez słowo swojego świadectwa. I nie umiłowali swojego życia aż do śmierci. Dlatego radujcie się, niebiosa i wy, którzy w nich mieszkacie. Biada ziemi i morzu, gdyż zstąpił do was diabeł, pałający wielkim gniewem, świadom, że niewiele ma czasu.”

Psalm responsoryjny

Psalms 47:1-2,7-8,9

Moja dusza chlubić się będzie w Panu. Pokorni to usłyszą i się rozradują. Uwielbiajcie ze mną Pana. Wspólnie wywyższajmy Jego imię. Szukałem Pana, a On mi odpowiedział i uwolnił mnie od wszelkich moich lęków. Spoglądali na Niego i zajaśnieli, a ich twarze nie okryją się nigdy wstydem. Ten ubogi wołał, a Pan go wysłuchał i wybawił go ze wszystkich jego utrapień. Anioł Pański obozuje wokół tych, którzy się Go boją, i ich ocala. Skosztujcie i zobaczcie, jak dobry jest Pan. Błogosławiony człowiek, który u Niego szuka schronienia. Bójcie się Pana, święci Jego, bo niczego nie brakuje tym, którzy się Go boją.

Ewangelia

John 16:23-28

Nie tylko za nimi proszę, ale i za tymi, którzy przez ich słowo uwierzą we Mnie, aby wszyscy stanowili jedno; jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie, aby i oni byli jedno w Nas, aby świat uwierzył, że Ty Mnie posłałeś. Chwałę, którą Mi dałeś, przekazałem im, aby byli jedno, tak jak My jedno jesteśmy; Ja w nich, a Ty we Mnie, aby zostali doprowadzeni do doskonałej jedności, aby świat poznał, że Ty Mnie posłałeś i umiłowałeś ich, tak jak Mnie umiłowałeś. Ojcze, chcę, aby i ci, których Mi dałeś, byli ze Mną tam, gdzie Ja jestem, aby oglądali chwałę moją, którą Mi dałeś, ponieważ umiłowałeś Mnie przed założeniem świata. Ojcze sprawiedliwy, świat Cię nie poznał, lecz Ja Cię poznałem, i ci poznali, że Ty Mnie posłałeś. Objawiłem im Twoje imię i nadal będę je objawiał, aby miłość, którą Mnie umiłowałeś, w nich była, a Ja w nich.

Lectio

Jest coś wstrząsającego w słowach, które dzisiaj się splatają: zwyciężyli przez krew Baranka i przez słowo swojego świadectwa, i nie umiłowali swojego życia aż do śmierci. W święto św. Andrzeja Boboli te słowa przestają być abstrakcją. On naprawdę nie umiłował swojego życia bardziej niż prawdy, którą poznał. A jednak źródłem tej odwagi nie była zaciekłość czy heroizm zbudowany na własnych siłach — było nim coś, co Jezus wypowiada w Ewangelii niemal jak westchnienie miłości: aby miłość, którą Mnie umiłowałeś, w nich była, a Ja w nich.

Męczeństwo nie zaczyna się na rusztowaniu cierpienia, lecz w cichej pewności, że jest się umiłowanym, zanim cokolwiek się uczyni. Psalmista nie mówi o człowieku silnym, ale o ubogim, który wołał, i o tym, który szukał Pana i został uwolniony od wszelkich swoich lęków. Świadkowie wiary nie byli ludźmi bez strachu — byli ludźmi, którzy swój strach zanieśli do Boga i tam go zostawili. Jedność, o którą Jezus prosi Ojca, nie jest jednomyślnością opinii, lecz wspólnym zamieszkaniem w tej samej Miłości, która istniała przed założeniem świata.

Może dziś nie zostaniesz wezwany do oddania krwi. Ale każdego dnia jesteś wzywany do tego samego, co prowadziło Bobolę: do tego, by nie kochać swojego życia tak mocno, że nie zostaje już miejsca na prawdę, na drugiego człowieka, na Boga. Skosztujcie i zobaczcie, jak dobry jest Pan — bo tylko ten, kto zasmakował tej dobroci, potrafi się jej nie wyprzeć.

Jakiej części swojego życia trzymasz się dziś tak kurczowo, że gotów jesteś dla niej przemilczeć prawdę albo zdradzić to, w co naprawdę wierzysz?

Który konkretny lęk nosisz w sobie od dawna, nie oddając go Panu, choć psalm dziś obiecuje, że właśnie ten wołający ubogi zostaje wysłuchany i uwolniony?

Święty dnia

Bł. Vladimir Ghika

Ora czyta to na głos każdego ranka, za darmo. Ora