piątek, 18 września 2026

Święto św. Stanisława Kostki, zakonnika, patrona Polski

Luke 2:41-52

Posłuchaj całego czytania — MP3

Pierwsze czytanie

Wisdom 4:7-15

Lecz sprawiedliwy, choćby i przedwcześnie umarł, znajdzie odpoczynek. (Albowiem czcigodna starość nie polega na długości dni ani jej miarą nie jest liczba lat; ale prawdziwą siwizną dla ludzi jest mądrość, a nieskalane życie jest dojrzałym wiekiem.) Ponieważ okazał się miły Bogu, był przez Niego umiłowany, a żyjąc pośród grzeszników, został przeniesiony. Został pochwycony, aby zło nie odmieniło jego rozumu ani podstęp nie zwiódł jego duszy. (Bo urok marności zaciemnia to, co dobre, a zawrotny wir pożądania wypacza niewinny umysł.) Osiągnąwszy w krótkim czasie doskonałość, wypełnił długie lata; jego dusza bowiem była miła Panu, dlatego pospiesznie wyszedł spośród nieprawości. Lecz ludy, widząc, a nie pojmując ani nie biorąc tego do serca, nie rozumieją, że łaska i miłosierdzie są z Jego wybranymi i że On nawiedza swoich świętych:—

Psalm responsoryjny

Psalms 148:1-2,11-13,13-14

Chwalcie Pana! Chwalcie Pana z niebios! Chwalcie Go na wysokościach! Chwalcie Go, wszyscy Jego aniołowie! Chwalcie Go, wszystkie Jego zastępy! Królowie ziemi i wszystkie ludy; książęta i wszyscy sędziowie ziemi; zarówno młodzieńcy, jak i dziewice; starcy i dzieci: niech chwalą imię Pana, bo tylko Jego imię jest wywyższone. Jego chwała jest ponad ziemią i niebiosami. Niech chwalą imię Pana, bo tylko Jego imię jest wywyższone. Jego chwała jest ponad ziemią i niebiosami. On wywyższył moc swojego ludu, chwałę wszystkich swoich świętych, synów Izraela, ludu Mu bliskiego. Chwalcie Pana!

Ewangelia

Luke 2:41-52

Jego rodzice chodzili każdego roku do Jerozolimy na święto Paschy. Gdy miał dwanaście lat, poszli do Jerozolimy według zwyczaju tego święta. A gdy minęły dni świąteczne i wracali, chłopiec Jezus pozostał w Jerozolimie, lecz Józef i Jego matka o tym nie wiedzieli. Sądząc, że jest wśród podróżnych, przeszli dzień drogi, a potem szukali Go wśród krewnych i znajomych. Gdy Go nie znaleźli, wrócili do Jerozolimy, szukając Go. Po trzech dniach znaleźli Go w świątyni, gdzie siedział pośród nauczycieli, słuchał ich i zadawał im pytania. A wszyscy, którzy Go słyszeli, byli zdumieni Jego rozumem i Jego odpowiedziami. Gdy Go ujrzeli, zdziwili się, a Jego matka rzekła do Niego: „Synu, dlaczego nam to uczyniłeś? Oto Twój ojciec i ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie”. On zaś odpowiedział im: „Czemu Mnie szukaliście? Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w domu mego Ojca?” Lecz oni nie zrozumieli słów, które do nich wypowiedział. Potem poszedł z nimi i wrócił do Nazaretu, i był im poddany. A Jego matka zachowywała wszystkie te słowa w swoim sercu. Jezus zaś wzrastał w mądrości i w latach, oraz w łasce u Boga i u ludzi.

Lectio

Księga Mądrości odwraca wszystko, co instynktownie myślimy o czasie. „Czcigodna starość nie polega na długości dni ani jej miarą nie jest liczba lat.” Mądrość mierzy się inną walutą niż kalendarz. Stanisław Kostka umarł mając osiemnaście lat — dla świata to życie ledwie zaczęte, przerwane w pół zdania. A jednak Kościół mówi o nim tak, jak Mądrość mówi o sprawiedliwym: „osiągnąwszy w krótkim czasie doskonałość, wypełnił długie lata.” Bóg nie liczy naszych dni tak, jak my je liczymy, zatroskani o to, czy zdążymy, czy wystarczy nam czasu.

W Ewangelii dwunastoletni Jezus zadaje pytanie, które musiało zaboleć Maryję: „Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w domu mego Ojca?” Jest w tym coś z tej samej tajemnicy — dziecko, które już wie, do kogo naprawdę należy, wyprzedza rozumienie własnych rodziców. Maryja nie rozumie, ale nie odrzuca. „Zachowywała wszystkie te słowa w swoim sercu.” To postawa kogoś, kto godzi się nieść tajemnicę, zanim ją pojmie. Może na tym polega prawdziwa dojrzałość — nie na tym, że wszystko rozumiemy, ale że umiemy przechowywać w sercu to, co nas przerasta.

Stanisław, jak młody Jezus, usłyszał gdzieś w głębi to samo wezwanie do domu Ojca i poszedł za nim wbrew rodzinie, wbrew rozsądkowi, wbrew czasowi. Nie czekał, aż będzie na to „gotowy”. A my tak często odkładamy własne życie duchowe na później — na spokojniejszy sezon, na starszy wiek, na moment, gdy będziemy mądrzejsi.

Co w twoim życiu odkładasz „na później”, przekonany, że masz jeszcze mnóstwo czasu, choć w sercu wiesz, że wołanie jest już teraz?

Kiedy ostatnio ktoś bliski powiedział lub zrobił coś, czego nie zrozumiałeś — i czy potrafiłeś, jak Maryja, zachować to w sercu, zamiast od razu ocenić lub odrzucić?

Święty dnia

Św. Stanisław Kostka

Ora czyta to na głos każdego ranka, za darmo. Ora